NIEMIECKIE ZABOBONY

„Czarny kot przebiegł mi drogę!!!” – co wtedy robisz? Uciekasz, robisz kilka kroków
w tył czy tylko śmiejesz się z tego i idziesz dalej? Polska słynie z wielu przesądów
i wierzeń. Ale czy tylko my lubimy stwarzać sobie sytuacje z których jedynym wyjściem wydaje się być PECH? Otóż nie.

Zabobony i przesądy wydają się być nieodłącznym elementem w każdym kraju. Często są to przesądy które sami znamy bądź takie, które dla nas wydają się być egzotyczne lub zabawne.  Nasi zachodni sąsiedzi również w wielu sytuacjach są bardzo przesądni.

PIĄTEK TRZYNASTEGO

W Polsce to najgorszy z możliwych dni. Sądzimy, że pech tego dnia czai się na nas
za każdym rogiem. Oczywiście Niemcy tego dnia również patrzą na kalendarz
ze strachem w oczach. Jednak dla nich nie jest to jedyny taki dzień.
1 kwietnia – prima aprilis. My tego dnia świetnie się bawimy, a nasi sąsiedzi najlepiej nie wychodziliby z domów. Sądzą oni, że zbyt duża dawka żartów przynosi pecha.

KOMINIARZ

Kto z was łapie się za guzik i wymyśla życzenia kiedy zobaczy kominiarza?
No tak, jest to nasz polski przesąd. Niemcy mają swoich kominiarzy jak i swój nieco inny zabobon. Nie wystarczy jedynie popatrzeć na kominiarza, a trzeba do niego podejść i podać mu rękę! Podobno przynosi to szczęście do końca roku.

PODKOWA

Podkowa w Polsce to symbol szczęścia. Zdarza się nam kupić jej podobiznę i komuś podarować. Niemcy patrzą na symbol podkowy trochę inaczej, a raczej bardziej się ona dla nich liczy. Podkowa wisi nad drzwiami niemieckich domów, w mniejszych sklepach czy na stacjach benzynowych. Jedyna zasada – podkowa musi wisieć „dziurą” do dołu, aby łapać nieszczęście.

CZARNY KOT

W Polsce sieje panikę, oczywiście jak uda mu się przebiec pod nogami przechodniów, a w Niemczech? Może nikt nie dostaje ataku paniki na jego widok
ale przynieść pecha również może. Musi on jedynie przejść nam drogę z lewej strony na prawą.

WELON

Kto łapał ten wie jak to wygląda na polskich weselach. Niemieckie Panny młode również rzucają, ale nie welonem czy bukietem, a… pończochą. Przesąd raczej
się nie sprawdza ale z dwojga złego wersja łapania welonu jest znacznie bardziej przyjemniejsza.

Jak to się mówi „Co kraj to obyczaj!”. Każdy ma swoje, inne, zabawne lub mniej zabawne obyczaje. Wierzy ten kto chce, ale często jest przy tym mnóstwo zabawy
i śmiechu. Może jesteście fanami wszelkich polskich zabobonów i dodacie do swojej listy jeden z niemieckich przesądów?

Życzymy samych pozytywnych dni pełnych szczęścia!

Odganiamy złe duchy!

 

Źródła:

www.polskiobserwator.pl

www.jezykowyprecel.pl

2018-10-16T11:54:06+00:00